wtorek, 12 września 2017

Krótka rozprawa o pieniądzach

Powszechnie uważa się, że za pieniądze można kupić wszystko. Ale powszechne mniemanie nie musi być koniecznie prawdziwe. Współczesny świat zbudowany jest za pieniądze i funkcjonuje dla pieniędzy. Pieniądze są motorem tego świata. To jest fakt niezbity. Pieniądze zmodyfikowały (szczególnie w ostatnich 300 latach) system ludzkich wartości, przypisując sobie główną rolę jako wartości uniwersalnej. Ale wszystkiego za pieniądze kupić z całą pewnością nie można. I to także jest pewnik. Nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy kapitalizmu, wszelkich form konsumpcji, odrzucający przymus państwa, samowystarczalni i proekologiczni ludzie, muszą także mieć pieniądze aby zapłacić za produkty, usługi i energię, których nie można samemu wyhodować i wyprodukować. Ergo ci ludzie muszą podjąć taką czy inną pracę, w takim czy innym wymiarze godzin, aby zarobić te pieniądze. Także najbardziej nawet oszczędni ludzie muszą mieć jakąś minimalną sumę na pokrycie kosztów mieszkania, jedzenia, energii itd. Całkowicie bez pieniędzy nie sposób egzystować a handel wymienny jest tylko częściowym i mocno ograniczonym rozwiązaniem. Mój osobisty stosunek do pieniędzy jest bardzo neutralny, ani fanatyczny, ani krytyczny, ani zachłanny, ani odrzucający, ani chciwy, ani rozrzutny. Nie upatruję w pieniądzach wszelkiego zła, nie przeliczam czasu na pieniądze, nie oceniam ludzi po stanie ich posiadania, pieniędzy nie demonizuję i nie fetyszyzuję, nie jestem niewolnikiem pieniędzy, ani nie usiłuję być ich panem. Pieniądze są mi potrzebne i wydaję je na to, co jest mi niezbędne do życia, w ramach mojego posiadania. Mój stosunek do pieniędzy jest zatem naturalny i zdrowy. Faktem jest, że pieniądze ułatwiają życie, faktem jest także, że za pieniądze można kupić wszelkie rzeczy materialne (dobra konsumpcyjne tego świata) oraz niematerialne jak szerokie wpływy czy nawet władzę. Ale nie można zapomnieć o tym, że pieniądze mają dzisiaj wartość zaledwie symboliczną i faktycznie istnieją tylko w systemie bankowym - zaledwie 8 do 10 % światowych zasobów pieniężnych to banknoty, pozostałe 90 % to sztuczna, wirtualna kreacja i zapisy w systemie komputerowym (ta część nie jest w żadnym razie wolna od wpływów i manipulacji). No dobrze, ktoś powie teraz, po co ta cała filozofia, lepiej mieć niż nie mieć, lepiej mieć więcej niż mniej, im więcej tym lepiej, łatwiej, bogaciej i wykwintniej. Jeżeli ktoś chce mieć coraz więcej i więcej i więcej, to jego sprawa. Mnie nic do tego. Ale przy całym szacunku dla pieniędzy i pełnej świadomości ważności (mimo wszystko) pieniędzy dla rozwoju ludzkiej cywilizacji i ich wpływu na rozwój ludzkich ideałów, aspiracji, kryteriów moralnych a także wpływu na jakość życia i kierunki zainteresowań, trzeba w tym miejscu przypomnieć i podkreślić, że za pieniądze nikt i nigdy nie kupi: ŻYCIA, ZDROWIA, MIŁOŚCI, TALENTU. Na tych czterech elementach kończą się definitywnie wpływy i władza pieniędzy. Pieniądze to jednak nie wszystko. To, co najważniejsze i najistotniejsze dla człowieka pozostaje poza obszarem ich wpływów. I to by było na tyle.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz