wtorek, 19 października 2021

Październikowa audycja Grażyny Kamień-Söffker na antenie Radia Flora. Hanower, 2.10.2021

Kolejna audycja "Gadu Gadu" autorstwa Grażyny Kamień-Söffker na antenie hanowerskiego Radia Flora zawierała tematy ważne i aktualne dla niemieckiej Polonii. W programie rozmowa z Tomaszem Klonem - przedstawicielem Forum Młodej Polonii w Niemczech, przypomnienie sylwetki i twórczości amerykańskiej dramatopisarki i aktywistki ruchu feministycznego Eve Ensler, dyskusja w "Saloniku Litarackim" o książce Zośki Papużanki “Kąkol” oraz moja relacja z tegorocznego Festiwalu Poezji w Berlinie. Dzisiaj publikuję pełny zapis tej audycji, którą można wysłuchać także w zakładce Programy radiowe.

Pełny zapis audycji "Gadu Gadu" na antenie Radia Flora, wyemitowanej 2 października 2021 roku






czwartek, 14 października 2021

... i że cię nie opuszczę aż do śmierci

Być może jestem zbyt staroświecki, być może jestem zbyt konserwatywny, być może jestem mało tolerancyjny lub zwyczajnie nie potrafię zrozumieć i zaakceptować rosnącej z roku na rok liczby rozwodów, która stanowi już moim skromnym zdaniem bardzo poważny problem społeczny. Nie neguję bynajmniej prawa do rozwodu, to prawo musi przysługiwać każdemu, ale tylko wtedy, kiedy wyczerpane są już wszelkie możliwości naprawy związku. Myślę, że znaczna liczba ludzi decyduje się na ten krok zbyt pochopnie, nie podejmując nawet prób ratowania związku, który tak pięknie się kiedyś rozpoczął od przysięgi małżeńskiej w urzędzie stanu cywilnego oraz ewentualnie także w kościele. No dobrze, powie ktoś, ale decyzja o zawarciu małżeństwa podjęta została dobrowolnie i każda ze stron ma prawo ją odwołać. Zgoda, lecz gdy przyjmiemy to prawo za całkowicie naturalne i przysługujące każdemu i w każdych okolicznościach, to w takim razie przysięga małżeńska - przy tak ogromnej liczbie rozwodów - nie ma najmniejszego sensu i jest tylko zwykłym, nic nieznaczącym oświadczeniem, staromodną tradycyjną formułą, która nie zobowiązuje nikogo do niczego. Więc może warto zrezygnować z przysięgi małżeńskiej i nie prowokować ludzi do zobowiązań, których nie potrafią (nie mogą? nie chcą? nie są w stanie?) dotrzymać. Nigdy nie byłem zwolennikiem połowicznych rozwiązań, dlatego zawsze dotrzymywałem danego słowa, tym bardziej przysięgi, bez względu na powód jej złożenia. Rozwiązanie tego dylematu jest w zasięgu ręki i na dodatek jest bardzo proste w swojej formule: albo przysięgamy i dotrzymujemy albo nie przysięgamy w ogóle (wiem, że to brzmi mocno staromodnie). Tym bardziej, że współczesne małżeństwo - jako kulturowo uznany związek dwojga ludzi - przechodzi powoli do lamusa. Moralność zmienia się nieustannie, zestawy moralnych zasad ulegają przewartościowaniom i przetasowaniom, co ma ścisły związek z szeroką gamą nieetycznych zachowań i ich aprobatą społeczną. Być może czepiam się bez powodu, bo przecież czasy, kiedy ludzie dotrzymywali danego słowa a także woleli prędzej umrzeć, niż złamać złożoną przysięgę, minęły bezpowrotnie. Tacy ludzie, jakie czasy.





czwartek, 7 października 2021

Konkurs radiowy "(nie)zwykła historia - niezwykły człowiek"

Kto chciałby podzielić się ze słuchaczami Polonijnego Magazynu Radiowego PolenflugNeo na antenie Radia Flora w Hanowerze historią swojego życia lub tylko pewnym jego etapem, swoimi przemyśleniami, swoimi doświadczeniami, swoimi pasjami i zainteresowaniami, swoimi sukcesami lub porażkami może wziąć udział w tym konkursie. Każdą historię, nawet taką pozornie zwyczajną i nieskomplikowaną, można opowiedzieć niezwykle interesująco. Wszystko zależy od umiejętności opowiadania i autentyczności opowiadanej historii. Szczegóły na plakacie. Do usłyszenia w radiu.




piątek, 1 października 2021

Radio Flora w Hanowerze zaprasza na kolejną, nie tylko polonijną audycję "Gadu Gadu"

Zapraszam w najbliższą sobotę, 2 października 2021 roku o godzinie 12.00, do wysłuchania godzinnej audycji w języku polskim, emitowanej na antenie Radia Flora w Hanowerze. W audycji przygotowanej i prowadzonej przez jej autorkę Grażynę Kamień-Söffker, oprócz aktualnych tematów polonijnych, będzie można wysłuchać mojej relacji z tegorocznej edycji Festiwalu Poezji w Berlinie.




Pod tym bezpośrednim linkiem znajduje się niemieckojęzyczna strona Radia Flora. Tam można wysłuchać tej audycji na żywo w najbliższą sobotę od godziny 12.00 do 13.00 lub jako powtórkę w następujący po niej poniedziałek od godziny 13.00 do 14.00 oraz od godziny 20.00 do 21.00.

środa, 29 września 2021

Moje fascynacje muzyczne - Jimi Hendrix

We wrześniu bieżącego roku przypada 51 rocznica śmierci Jimiego Hendrixa, legendarnego gitarzysty, który fascynował swoich fanów tym, co opanował do czystej perfekcji - grą na gitarze, na której grał jak nikt inny przed nim i nikt inny po nim. Przez wielu uważany jest za najlepszego gitarzystę wszech czasów, który swoim niekonwencjonalnym sposobem gry i swoimi szalonymi występami na żywo zrewolucjonizował scenę muzyki rockowej. Jego życie było krótkie i burzliwe. Przeżył zaledwie 27 lat, dokładnie tak, jak Janis Joplin, Jim Morrison i Kurt Cobain.

Urodzony 27 listopada 1942 roku w Seattle Hendrix wychowywany był przez swojego ojca Ala, jego matka nie potrafiła odnaleźć się w roli wychowawczyni i opiekunki i mocno zaniedbywała swoje obowiązki. Już jako mały chłopak był zwariowany na punkcie swojej pierwszej gitary, którą otrzymał w prezencie od ojca i nigdy się ze nią nie rozstawał. W 1961 roku wstąpił do armii, co było w tamtych latach jedyną okazją dla czarnoskórych chłopców, którzy nie dostali się do szkoły średniej, na zdobycie stabilnego źródła utrzymania. Po zaledwie roku służby złamał sobie kostkę w nodze i został z armii zwolniony. Po wyjściu z wojska zaczął grać jako muzyk towarzyszący w koncertach, organizowanych w afroamerykańskich klubach muzycznych. To był trudny czas dla Hendrixa ale także doskonała szkoła, w której uczył się od najlepszych wykonawców. Na scenie musiał nosić garnitury ale prywatnie wciskał pawie pióra do kapelusza i obwieszał się łańcuchami, rozwijając tym samym swój ekstrawagancki styl ubierania się. Zanim tzw. styl hippisowski stał się modny na całym świecie, Hendrix i jego przyjaciele muzycy, z którymi związał się w Greenwich Village - jednej z dzielnic Nowego Yorku, żyli tym stylem życia już od dawna. Mówiono, że Hendrixa interesowały w życiu tylko dwie rzeczy: muzyka i kobiety. Hendrix uważany był za nieśmiałego ale zawsze przyjaznego i uśmiechniętego człowieka, ale sprawiał problemy gdy wypił zbyt wiele alkoholu, często wybuchał gniewem i nie stronił od bójek. Pierwszym, który odkrył wielki talent i możliwości Hendrixa był łowca talentów, menadżer i producent muzyczny, były basista grupy The Animals Bryan "Chas" Chandler, który po jednym z koncertów w legendarnym klubie muzycznym "CafeWha" zaproponował Hendrixowi przyjazd do Londynu i serię koncertów. Jimi Hendrix wraz z perkusistą Mitchem Mitchellem i basistą Noelem Reddingiem zakładają grupę Jimi Hendrix Experience, która brzmi psychodelicznie, dziko i seksownie. Trasa koncertowa nowej grupy Jimiego Hendrixa wywołała w Wielkiej Brytanii sensację a w Stanach Zjednoczonych zamieniła się w triumfalną procesję. Występ grupy na Monterey Pop Festival w 1967 roku przypieczętował wysoką pozycję Hendrixa, który stał się z dnia na dzień super gwiazdą. Hendrix zachwycał swoim sposobem gry na gitarze, grał bluesowe solówki i riffy z zapałem niespotykanym dotychczas u innych gitarzystów. Całe jego ciało podążało za każdym akordem, kołysał biodrami, klękał, kładł się na plecach, z zamkniętymi oczami powtarzał namiętnie całe pasaże muzyczne. Pokazowym efektem Hendrixa było szarpanie strun gitary zębami i głową. Na zakończenie koncertów wbijał swoją gitarę we wzmacniacze i podpalał całość na scenie. Wzmacniacze pracowały zawsze na pełną moc aby muzyka dotarła do ludzkich dusz poprzez elektryczność - jak zwykł mawiać sam Hendrix. Na festiwalu w Woodstock w 1969 roku Hendrix ponownie zaskoczył wszystkich. Pojawił się na scenie z nową grupą muzyczną i zagrał swoją wersję hymnu amerykańskiego, imitując spadające bomby i ogień z karabinów maszynowych. I w tym momencie przestał być supergwiazdą rocka, bo stał się ikoną hippisowskiej kontrkultury. W kolejnych miesiącach Hendrix konsekwentnie realizował swoje artystyczne wizje, poszerzał granice brzmień i stylów muzycznych i grał wyprzedane do ostatniego miejsca koncerty. Ale ten ogromny sukces i olbrzymie oczekiwania fanów nie pozostały dla Hendrixa bez konsekwencji, zaczynął zażywać coraz częściej i coraz więcej narkotyków, był nieustannie zmęczony, cierpiał na bezsenność. 18 września 1970 roku w Londynie, kilka dni po ostatnim koncercie na niemieckiej wyspie Fehmarn, Hendrix zmarł niespodziewanie w wieku 27 lat. Jego dziewczyna podała mu wieczorem środki nasenne (może zbyt wiele? może zbyt silne?) które popił dużą ilością wina i prawdopodobnie zakrztusił się nad ranem własnymi wymiotami. Wezwana karetka pogotowia przybyła zbyt późno. Przypadkowa i bezsensowna śmierć położyła kres karierze, kreatywności i wirtuozerii Jimiego Hendrixa.

W moich obszernych zbiorach muzycznych posiadam pełną dyskografię Jimiego Hendrixa, ale najchętniej sięgam po jego pierwsze płyty z lat 60-tych i 70-tych nagrane z grupą The Jimi Hendrix Experience oraz do nagrań z Woodstock.





sobota, 21 sierpnia 2021

Sierpniowa audycja Grażyny Kamień-Söffker na antenie Radia Flora. Hanower, 7.08.2021

Kolejna audycja "Gadu Gadu" autorstwa Grażyny Kamień-Söffker na antenie hanowerskiego Radia Flora zawierała tematy ważne i aktualne dla niemieckiej Polonii. W programie przypomnienie sylwetki i twórczości poetki Zuzanny Ginczanki, dyskusja w "Saloniku Litarackim" o książce Joanny Bator “Gorzko gorzko”, wizyta w galerii Kestner Gesellschaft w Hanowerze oraz mój felieton "Leśna kąpiel". Dzisiaj publikuję pełny zapis tej audycji, którą można wysłuchać także w zakładce Programy radiowe.

Pełny zapis audycji "Gadu Gadu" na antenie Radia Flora, wyemitowanej 7 sierpnia 2021 roku






niedziela, 15 sierpnia 2021

Woodstock, 15-18 sierpnia 1969

Dokładnie 52 lata temu, w poniedziałek 15 sierpnia 1969 roku o godzinie 17:07 rozpoczął się Woodstock, najsławniejszy ze wszystkich festiwali, uważany za kamień milowy w historii muzyki i jednocześnie za koniec wielkiego ruchu hippisowskiego na rzecz pokoju. I chociaż od tych wydarzeń minęło ponad pół wieku, to legenda festiwalu, który zmienił historię rock and rolla wciąż żyje. Woodstock to bez wątpienia fenomen wszechczasów a szalona muzyka tamtej szalonej epoki pozostanie na zawsze ponadczasowa. Woodstock wpisano do oficjalnego rejestru zasobów kulturowych Stanów Zjednoczonych.

W moich zbiorach muzycznych, wśród wielu wydawnictw z oryginalnymi nagraniami z tego festiwalu, jest jedno bardzo szczególne: 13 płytowe wydanie The Complete Bootleg Woodstock 1969. Słucham tych utworów od kilku dziesięcioleci z niezmienną przyjemnością i muszę się przyznać, że przenoszą mnie one w czasy mojej błogiej młodości i mojego jeszcze niczym niezachwianego optymizmu w stosunku do świata i ludzi.

Z okazji tej rocznicy przygotowałem krótką opowieść o tych dniach chaosu, protestu i muzyki pod gołym niebem, które ukształtowały całą generację Baby Boomers.

Woodstock, 15-18 sierpnia 1969, czyta autor