poniedziałek, 23 maja 2022

Maj miesiącem zakochanych

Powszechnie uważa się, że miesiąc maj jest miesiącem miłości, magicznym czasem dla wszystkich zakochanych. Oczywiście dowodów na poparcie tej tezy jest nieskończenie wiele: jest wiosennie, słonecznie, ciepło, przyroda eksploduje energetyczną zielenią a w ludziach budzą się gorące uczucia. Ale co powoduje, że się w kimś zakochujemy? Na to pytanie nie można odpowiedzieć jednoznacznie! Zakochiwanie się to proces podświadomy, na który można wpływać tylko do pewnego stopnia. To, czy się w ogóle zakochamy, w kim i jak szybko, zależy od bardzo różnych czynników. Ale nawet, jeżeli znamy wszystkie te czynniki, nie możemy z całą pewnością stwierdzić, co tak dokładnie dzieje się z nami, gdy się zakochujemy. Jedno jest pewne, kiedy jesteśmy zakochani rzadko kierujemy się pragmatycznymi czy wymiernymi powodami: po prostu jesteśmy zakochani i to jest najpiękniejsze ze wszystkiego.

Mnie interesuje dzisiaj pytanie, ile razy w życiu można się zakochać? Tu zdania są mocno podzielone; jedni uważają, że tylko jeden jedyny raz, inni, że tylko dwa razy, jeszcze inni, że można zakochać się wielokrotnie. Prawda zapewne tkwi po środku i jest zależna od osobistych predyspozycji. Jedni zakochują się bez pamięci zbyt często, inni nie zakochują się nigdy. Kto jako nastolatek przeżył pierwszą wielką miłość wie, że jest to płomienne uczucie nieporównywalne z żadnym innym. Kto się zakochał, zakłada różowe okulary i wierzy głęboko, że to jest jedyna prawdziwa miłość, która trwać będzie wiecznie. Najczęściej pierwsza miłość kończy się niepowodzeniem a rozstanie jest bezgranicznie bolesne (przynajmniej dla jednej ze stron). Gdy pierwsza wielka miłość jest już historią, kończy się także mocno naiwne i podświadome idealizowanie partnera lub partnerki. Druga miłość jest już bardziej ostrożna, Wiemy, że nie wszystko jest idealne, wiemy znacznie lepiej, czego oczekujemy od partnera lub partnerki oraz czego naprawdę potrzebujemy, aby być szczęśliwymi w nowym związku. Druga miłość jest wolna od idealizowania i dlatego traktuje krytykę partnera lub partnerki z dużą dozą przyzwolenia. To powoduje, że emocje często biorą górę: gorące kłótnie i namiętne pojednania przeplatają się ze sobą i są na porządku dziennym. Ale bardzo często także druga miłość kończy się rozstaniem, ponieważ nie odpowiada naszym idealnym wyobrażeniom o "prawdziwej miłości". Trzecia miłość jest najtrudniejsza, jeżeli w ogóle nadejdzie. Trzeciej miłości mało kto się spodziewa, ta przychodzi często niepodziewanie i jest traktowana z dużym poczuciem dystansu i obawy, że krytyczne oceny otoczenia nie pozwolą cieszyć się tym uczuciem.

Jestem głęboko przekonany - mówię to w pełni świadomie i na bazie moich własnych doświadczeń życiowych - że kluczem do sukcesu jest akceptacja miłości takiej, jaką jest naprawdę - nawet jeżeli jest ona zupełnie inna niż ta, której oczekiwaliśmy. Często wybujałe i wyśrubowane wyobrażenia nie pozwalają cieszyć się tą miłością, która właśnie do nas zawitała. Czy jest to miłość od pierwszego wejrzenia, od drugiego czy od trzeciego, nie ma żadnego znaczenia. Zakochani nie śpią, nie jedzą, nie myślą; tu zawodzi jakakolwiek logika, liczą się tylko motyle w brzuchu i ogrom szczęścia. I chociaż wszelkie badania i liczne studia nad sekretem i magią zakochania się bardzo wiele wyjaśniają, to w ostatecznym rachunku miłość pozostaje nadal cudowną tajemnicą.




wtorek, 10 maja 2022

Strach blokuje myślenie i paraliżuje działanie

Po dwóch niezwykle wyczerpujących latach pandemii Koronawirusa, 24 lutego 2022 roku rozpoczęła się kompletnie bezsensowna i irracjonalna wojna w Ukrainie. Od ponad dwóch miesięcy nie ma dnia bez tragicznych i przerażających wiadomości, które obciążają psychikę bardzo wielu ludzi, a nawet wywołują niepożądane reakcje w organizmie. Ludzie bardzo różnie reagują na przerażające obrazy z przebiegu wojny. Niektórzy odczuwają permanentny stres, inni wpadają w panikę, jeszcze inni popadają w pewien rodzaj paraliżującej bezradności. Niektórzy nie potrafią oderwać się od telewizora, radia, komputera czy smartfona, inni nie mają nawet odwagi otworzyć aplikacji z wiadomościami. Ale znaczna część ludzi zajęta jest dzień i noc nieustannym śledzeniem sytuacji w Ukrainie, co powoduje u nich bezsenność, liczne koszmary i ataki paniki. Większość obywateli Niemiec (ponad 69%) obawia się, że konflikt w Ukrainie może rozszerzyć się na pozostałe kraje Europy i przeistoczyć się w konflikt o zasięgu światowym.

Jeżeli myśli krążą w kółko wokół jednego zagrożenia i koncentrują się na tym, co budzi lęk, przerażenie i grozę, to system stresu i niepokoju zaczyna działać na wysokich obrotach i zazwyczaj spowalnia wszystkie inne, długotrwałe procesy zachodzące w organizmie. To jest bardzo naturalny proces przygotowujący człowieka do ucieczki lub walki o życie. Organizm zalewany jest dosłownie hormonami stresu, co powoduje wzrost poziomu cukru i tłuszczu we krwi. Wszystkie funkcje organizmu, które nie są natychmiast potrzebne i niezbędne do przeżycia, takie jak np. układ trawienny, układ odpornościowy, zostają spowolnione lub wręcz stłumione. Gdy włącza się system strachu trudno jest nam jasno i rozsądnie myśleć. Pod wpływem paniki i stresu racjonalne myślenie jest bardzo utrudnione lub prawie niemożliwe. W rezultacie organizm człowieka pozostaje w ciągłym napięciu, co w dłuższej perspektywie może zwiększyć ryzyko wystąpienia wielu chorób, zawału serca czy udaru mózgu.

Pytanie, co zrobić aby uniknąć stanów lękowych, jest pytaniem zasadnym i na czasie. Ja uważam, że konieczne jest, aby pozostać nadal aktywnym i pomimo tragedii ukraińskiego narodu oraz potwornych obrazów, z jakimi jesteśmy codziennie konfrontowani, skupić się bardziej na sobie i kontynuować swoje dotychczasowe życie. Jeżeli zalew wiadomości staje się zbyt uciążliwy, wystarczy częstsze wyłączanie radia, telewizora i komputera i nie przywiązywanie tak wielkiej wagi do wszelkich informacji, jakimi karmią nas media. Jeżeli strach jest zbyt silny, nie należy w żadnym razie wycofywać się i uciekać od kontaktów z innymi ludźmi, ponieważ izolacja prowadzi do jeszcze większych problemów. Wpaść w błędne koło jest bardzo łatwo, ale wydostać się z niego niezwykle trudno. To, co może z całą pewnością pomóc, to rozmowa z ludźmi, którzy podobnie myślą i podobnie odczuwają; podzielenie się z innym człowiekiem własnym strachem, to uświadomienie sobie, że nie jest się samemu i że inni myślą podobnie.




niedziela, 24 kwietnia 2022

Audycja specjalna "Emerson, Lake & Palmer" na antenie Radia Flora. Hanower, 16.04.2022

Kiedy w roku 1970 postanowili połączyć swoje siły i talenty byli bardzo młodymi ludźmi: Carl Palmer miał 20 lat, Greg Lake 23 a Keith Emerson 26. Nowa supergrupa Emerson, Lake & Palmer, którą razem stworzyli, to największy zespół progresywnego rocka, jaki kiedykolwiek istniał. Każdy z muzyków był wirtuozem gry na swoim instrumencie. Wiem, że to śmiałe stwierdzenie i znajdą się tacy, którzy będą innego zdania. Ale ja mojego zdania nie zmienię, ponieważ uważam, że ich kompozycje nie mają sobie równych i wykraczają daleko poza zapisy nutowe na kartce papieru; to pełna integracja umysłu, ciała i dźwięków. Kiedy słyszę tę niesamowitą muzykę, ogarnia mnie nostalgia za tamtymi czasami i za tymi geniuszami, którzy wypełniali sale koncertowe i stadiony swoimi fascynującymi kompozycjami. Wszystko co grali, nigdy nie było zagrane w ten sam sposób, ponieważ Keith Emerson zmieniał nieustannie ustawienia analogowych syntezatorów. Nie można zapomnieć, że w latach 70-tych ubiegłego wieku nikt nie posiadał komputera osobistego w domu a syntezatory Emersona miały wysokość kilku metrów i ważyły kilka ton. Zawsze, kiedy słucham tych utworów zatracam się w ich muzyce, tak melodyjnej i jednocześnie dramatycznej, w jednej sekundzie lekkiej jak piórko, a w następnej ciężkiej jak żelazo. Moje ulubione albumy to "Tarkus" i "Pictures at an Exhibition"; to są absolutne arcydzieła. Różnorodność akordów, doskonała aranżacja, nieustanne i często szaleńcze zmiany tempa zapierają dech w piersiach. Emerson wydobywa ze swoich elektronicznych instrumentów klawiszowych dźwięki, jakby pochodziły z innej galaktyki, Palmer zadziwia swoim kunsztem gry na instrumentach perkusyjnych, a Lake zachwyca nie tylko swoim ciepłym głosem, lecz także swoją charakterystyczną i wyrafinowaną grą na gitarach, basowej i akustycznej. Nawet po tylu latach, kiedy słucham ich albumów, wciąż jestem zdumiony ich geniuszem. Mariaż muzyki klasycznej i rockowej w wykonaniu tych trzech muzyków, znajdujących się wtedy u szczytu swoich niezwykłych indywidualnych i grupowych możliwości, to doprawdy ponadczasowa muzyka. Ta genialna muzyka będzie żyła wiecznie, ale jej twórcy odchodzą od nas jeden po drugim. Dzisiaj publikuję pełny zapis tej audycji, którą można wysłuchać także w zakładce Programy radiowe.

Pełny zapis audycji specjalnej "Emerson, Lake & Palmer" na antenie Radia Flora, wyemitowanej 16 kwietnia 2022 roku




niedziela, 3 kwietnia 2022

Polonijny Magazyn Radiowy PolenflugNeo w Radiu Flora w Hanowerze zaprasza na audycję specjalną poświęconą w całości legendarnej grupie Emerson, Lake & Palmer

Od końca lat 60-tych do końca lat 70-tych ubiegłego wieku progresywny rock był najbardziej fascynującym kierunkiem, jaki współczesna muzyka miała do zaoferowania. Muzyka rockowa przekształciła się w muzyczną formę sztuki, która chciała konkurować z największymi dziełami muzyki klasycznej. Do gigantów i prekursorów progresywnego rocka należy brytyjska supergrupa Emerson, Lake & Palmer. Trzech muzyków, przenosząc progresywny rock w niewyobrażalne sfery estetyczne, pokazało dobitnie, jak wysoki poziom może osiągnąć muzyka rockowa. Grupa Emerson, Lake & Palmer nie bała się eksperymentów muzycznych, niestandardowych rozwiązań i karkołomnych partii organowych. Muzycznie i technicznie wyprzedzała najlepsze zespoły heavymetalowe i hardrockowe lat 70-tych. Lider grupy Keith Emerson zdefiniował ten gatunek w następujący sposób: "Piosenki popowe są proste, składają się z powtórzeń i riffów, muzyka progresywna bierze riff, wywraca go na drugą stronę, obraca do góry nogami, a następnie gra go ponownie w drugą stronę, odkrywając jego cały potencjał”.

Zapraszam w sobotę, 16 kwietna 2022 roku o godzinie 12.00, do wysłuchania godzinnej audycji w języku polskim, emitowanej w ramach Polonijnego Magazynu Radiowego PolenflugNeo na antenie Radia Flora w Hanowerze. W audycji specjalnej przygotowanej i prowadzonej przeze mnie, chciałem przypomnieć tę supergrupę, która miała na swoim koncie bardzo wiele światowych hitów i wypełniała stadiony swoją niezwykłą muzyką.




Pod tym bezpośrednim linkiem znajduje się niemieckojęzyczna strona Radia Flora. Tam można wysłuchać tej audycji na żywo w sobotę 16 kwietnia od godziny 12.00 do 13.00 lub jako powtórkę w następujący po niej poniedziałek 18 kwietnia od godziny 13.00 do 14.00 oraz od godziny 20.00 do 21.00.

wtorek, 29 marca 2022

Minimalizm sposobem na życie

Nasz świat staje się coraz szybszy. Dzięki internetowi wszystko jest dostępne zawsze i wszędzie oraz może być natychmiast zakupione. Współczesny człowiek doświadcza nieustannie nowych bodźców i prowokowany jest do nadmiernego konsumowania. Ale coraz więcej ludzi, przyjmując postawę obronną, decyduje się na minimalistyczny styl życia. Chcą cieszyć się prostym życiem, czerpać z niego radość, nie posiadając zbyt wiele.

Pojęcie minimalizmu nie jest niczym nowym. Styl życia polegający na wyrzeczeniu i abstynencji odgrywa od tysięcy lat ważną rolę np. w wielu światowych religiach. Ale minimalizm współczesny nie oznacza bynajmniej życia w pełnym ubóstwie oraz pełnej rezygnacji ze zdobyczy cywilizacyjnych. Współczesny minimalizm to postawa życiowa skupiająca się na świadomym wyrzeczeniu, aby zrobić w życiu miejsce na to, co najważniejsze. Zgodnie z powiedzeniem „mniej jest zawsze więcej”, minimaliści starają się ograniczyć swoje posiadanie do tego, co jest im w życiu niezbędne. Chcą posiadać tylko te rzeczy, na których zakup zdecydowali się świadomie, a nie pod wpływem chwili, emocji lub zachcianki.

Minimalizm może dotyczyć bardzo różnych dziedzin życia. Wyrzeczenie może być materialne lub niematerialne, to drugie może oznaczać np. ograniczenie czasu pracy lub rezygnację z pewnych przyzwyczajeń i upodobań. Niektórzy minimaliści rezygnują z samochodu, inni z posiadanych przedmiotów, sprzętów i odzieży, a jeszcze inni z nadmiernej konsumpcji. Cel jest zawsze ten sam: uwolnienie się od rzeczy, które postrzegane są jako balast, tak aby móc prowadzić pełniejsze i bardziej świadome życie, w zgodzie z samym sobą oraz oczywiście w zgodzie z naturą.

Właściwie nie ma prostej definicji granic tego, jak wiele wyrzeczeń jest koniecznych oraz jak wiele konsumpcji jest możliwe. Dlatego każdy człowiek, który decyduje się żyć minimalistycznie, może sam określić rodzaj i zakres swoich wyrzeczeń oraz zdefiniować swoje potrzeby konsumpcyjne. Minimaliści nie postrzegają wyrzeczenia jako karę, lecz jako wyzwolenie i ulgę. Bo nie chodzi im o wyimaginowaną perfekcję lub życiowy standard, lecz o budowanie świadomości tego, co się posiada i konsumuje.

Oczywiście powody i motywy, dla których ludzie decydują się na życie w stylu minimalistycznym, są tak samo różnorodne i zróżnicowane, jak wszelkie przejawy i formy minimalizmu. Minimalizm może być doskonałym rozwiązaniem dla odczuwanego przeciążenia i wyobcowania ze społeczeństwa. Może być także sposobem na wyrwanie się z własnych codziennych fobii. Ale może być również indywidualną reakcją na globalne problemy, takie jak zmiany klimatyczne, powszechne uprzemysłowienie rolnictwa czy problem plastikowych odpadów. Problemów tych nie da się rozwiązać bez zmiany ludzkich zachowań i przyzwyczajeń. Czynniki ekonomiczne, ekologiczne i społeczne odgrywają w tych procesach równoważne role. Ale jedno jest pewne. Minimalizm prowadzi do zmniejszenia posiadanych dóbr i bardziej świadomej konsumpcji. Bo dla minimalistów liczy się jakość, lecz ilość, dlatego nieliczne rzeczy, które posiadają, służą im znacznie dłużej, ponieważ są trwalsze. W rezultacie tego, minimaliści wprowadzają do obiegu konsumpcyjnego mniej odpadów oraz redukują znacznie emisję CO2, które powstają podczas produkcji i transportu. Ponadto, minimaliści często przenoszą tę koncepcję na wszystkie inne dziedziny życia, aktywnie dążąc do pomniejszania własnego śladu ekologicznego.

Minimalizm jest procesem w którym chodzi także o to, aby pozbyć się nadmiaru rzeczy w sposób ekologiczny, tzn. niepotrzebny dobytek przekazywany jest w miarę możliwości dalej aby mógł być ponownie wykorzystany przez innych ludzi. Wszystko to, co można uratować przed wyrzuceniem na śmietnik, przekazywane jest instytucjom społecznym, które chętnie przyjmują takie darowizny. Także sprzedaż na pchlich targach lub w sklepach z używaną odzieżą jest ekologiczną opcją, która dodatkowo przyczynia się do uzupełnienia zawartości własnego portfela. I tylko to, czego nie można już uratować, zreperować lub podarować, można z czystym sumieniem wyrzucić na śmietnik.

Czy minimalizm może być sposobem na życie? Moim zdaniem, może z całą pewnością. Nie można zapomnieć, że aktualnie ważą się losy takiego świata, jaki znamy. Zmiany klimatyczne a także gorzkie konsekwencje tych zmian, mogą sprawić, że minimalizm za kilka lat nie będzie możliwością, tylko koniecznością. W najgorszym przypadku będzie jedyną możliwą opcją. Warto więc już dzisiaj zastanowić się nad tym, czy można zmienić coś w swoim życiu, tak aby to życie przebiegało bardziej pro-ekologicznie tzn. sprzyjało zachowaniu równowagi w przyrodzie. Im więcej ludzi to zrozumie i wprowadzi w życie, tym lepiej dla naszej planety. W rezultacie dla nas wszystkich, mieszkańców tej planety.




sobota, 19 marca 2022

Motyle zwiastują wiosnę

Wpływ słońca na ludzi rzadko jest tak widoczny i odczuwalny jak w pierwszych wiosennych chwilach roku. Promienie słoneczne przebijając się przez szary zimowy koc, niczym niewidzialne nitki podnoszą kąciki ludzkich ust do góry, jak u marionetek. Ludzie uśmiechają się masowo. Pierwsze motyle opuściły swoje kokony i wydaje się, że spora ich część w swoim pierwszym locie straciła kompletnie orientację i zabłądziła do bardzo wielu ludzkich brzuchów. Ludzie czując te motyle w brzuchu są w siódmym niebie, umawiają się na randki, zakochują się, tracą głowę. Uczucia, które budzą się na wiosnę, to w rzeczy samej prawdziwa poezja.