Pierwsza miłość należy bez wątpienia do najbardziej intensywnych doświadczeń w życiu. Zazwyczaj przeżywa się ją w czasach młodości, które uważa się za wiek nieskończonych możliwości i pierwszych wielkich odkryć, ale dla młodych ludzi jest ona bez żadnej przesady emocjonalnym tsunami.
Dla wielu młodość to czas pierwszych głębokich przeżyć i odkryć, które dzieją się poza obszarem ochronnym rodziny. Kiedy pojawiają się nieznane dotąd romantyczne uczucia – kołatanie serca, spocone dłonie, motyle w brzuchu, zarumienione policzki, to do działania przystępują nieposkromione siły natury. To, co sprawia, że uczucie to jest tak potężne, to jego nowość w połączeniu ze spontanicznością i impulsywnością okresu dojrzewania. Zazwyczaj ten pierwszy związek nie pozostaje czysto platoniczny, lecz stanowi również początek życia seksualnego – doświadczenie, które może być szczególnie łączące i kształtujące.
W tej fazie życia wielu ludzi żyje jeszcze w bardzo romantycznej wizji miłości i związku, postrzegając tę więź niemal jako przeznaczenie – a nie jako wynik ciągłego rozwoju i wspólnego wysiłku; tę wiedzę zdobywa się znacznie później. Pierwsza miłość charakteryzuje się zazwyczaj wielką niewinnością i entuzjazmem; jest to czas, w którym wierzymy, że wszystko jest możliwe. Do tego dochodzi fakt, że w tej fazie życia osobowość ulega przemianom i się kształtuje. Pierwsza miłość zapewnia orientację, potwierdzenie własnej wartości, a jednocześnie daje okazję do wyznaczenia własnych granic i poznania własnych potrzeb – co, jak twierdzą psycholodzy, stanowi kluczowy element procesu kształtowania tożsamości.
Jednak bez względu na to, jak mocno serce bije i drży: miłość i tak nie pochodzi z serca. Wielkie uczucia są sprawą mózgu. Gdy tylko zakochamy się w kimś, mózg uwalnia dopaminę – naturalny środek pobudzający, który przyspiesza bicie naszego serca, a czasem tak silnie pobudza mięśnie ściany żołądka, że wydaje nam się, jakby naprawdę latały w nim motyle. Co więcej: dopamina sprawia, że zakochani są jak w euforii. Koktajl hormonów drastycznie zmienia postrzeganie rzeczywistości, powoduje obsesyjne skupienie się na drugiej osobie i sprawia, że cały świat schodzi na dalszy plan.
Według psychologów pierwsza miłość ma konkretne zadanie: ma nas rozczarować i pozbawić złudzeń. Aby rozczarowanie naprawdę zadziałało, pierwsza miłość musi jednak szybko i boleśnie się zakończyć. Może to zabrzmieć surowo, ale w wielu przypadkach jest to konieczne i ważne. Większość z nas dorasta bowiem z bardzo romantycznym wyobrażeniem o miłości i wiąże ogromne oczekiwania ze swoim pierwszym partnerem – aż w końcu zdaje sobie sprawę, że to też tylko człowiek, a związek wymaga gotowości do kompromisów, troski i poczucia odpowiedzialności.
Zatem zadaniem pierwszej miłości jest niejako obalenie przesadzonych ideałów oraz dostosowanie naszych wymagań i oczekiwań do realistycznych możliwości. W większości przypadków radzi sobie ona z tym zadaniem całkiem nieźle. Oczywiście pierwsza miłość dostarcza nam również nowych ideałów: tego, co szczególnie nam się podobało, pragniemy również w kolejnych związkach; przed tym, co nas najbardziej rozczarowało, staramy się jak najlepiej chronić. W ten sposób pierwsza miłość wyznacza standard, według którego oceniamy wszystkie kolejne miłości, związki partnerskie i małżeńskie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz