środa, 8 czerwca 2016

Motyw przemijania w poezji

Motyw śmierci i przemijania jest odwiecznym tematem w poezji i szerzej w literaturze. Osobiście bardzo lubię czytać wiersze poruszające tę tematykę, przy czym zwracam baczną uwagę na stylistykę, podkreślającą ulotność ludzkiego życia i zawierającą wskazówki, jak lepiej wykorzystać darowany nam czas, bez wpadania w czarną rozpacz. Upływ czasu jest nieubłagalny, dobra doczesne to złuda, wszystko jest marnością wobec śmierci, ale życie rządzi się swoimi prawami i te prawdy stają się ważne dla ludzi dopiero pod koniec ich życia. Bardzo wielu polskich poetów, wszystkich chyba epok, brało na warsztat ten motyw: Adam Asnyk, Krzysztof K. Baczyński, Tadeusz Borowski, Halina Poświatowska, Jan Twardowski, Wisława Szymborska, Tadeusz Różewicz - aby wspomnieć tych, których lubię czytać najbardziej - i wielu, wielu  innych, także współczesnych poetów. Ja również, szczególnie przy okazji rocznic śmierci bliskich mi ludzi (maj i czerwiec szczególnie), po długiej fazie rozmyślań i refleksji, chwytam za pióro, aby opisać moje tęsknoty, zaklęte w krótkie impresje. Nigdy nie zdradzam, komu poświęcam kolejny wiersz, ponieważ liczy się tylko ulotność opisywanej chwili i jej wartość emocjonalna. Czytanie i pisanie wierszy o przemijaniu ma dla mnie kolosalne znaczenie, staję się przez to pokorniejszy wobec ludzkiego losu, którego integralną częścią jest przemijanie, co z kolei pomaga mi jeszcze bardziej docenić moje własne życie i jego niepowtarzalność. Poniższy wiersz, a także kilka innych, poruszających ten temat, publikuję w zakładce In Memoriam.

Waldemar Kostrzębski - A rzeki wciąż płyną bezgłośnie, recytuje autor





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz