środa, 27 maja 2015

Pisane prozą. Opowiadanie "Bezcenny uśmiech"

Temat męczył mnie już od dawna. Ponieważ od dawna odnoszę wrażenie, że coraz więcej ludzi utraciło zdolność do uśmiechania się. Oczywiście nie mam zamiaru uogólniać, ani tym bardziej wyciągać z tego fałszywych wniosków. Ale jest faktem, że spotykam na swojej drodze całą masę ludzi, którym jest kompletnie nie do śmiechu. Ich twarze to smutne maski bez wyrazu. Wymuszone uśmiechy są łatwe do rozszyfrowania. Na dodatek nie są zbyt rozmowni, co powoduje problemy komunikacyjne i utrudnia społeczne kontakty. Postanowiłem napisać coś na ten temat, z pewną nutą ironii ale koniecznie z pozytywnym, pomyślnym dla bohaterów zakończeniem. Dzisiaj publikuję to mini opowiadanie po raz pierwszy. Zapraszam do wysłuchania.

Waldemar Kostrzębski - Bezcenny uśmiech, czyta autor





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz